To naturalne, gdyż blokada cieśniny Hormuz w sposób bezpośredni wpływa na światową podaż dokładnie tych surowców.
Pomimo, że Polska z Kataru kupuje jedynie 10% paliwa gazowego to ceny wzrosły o 50-70% (w zależności od kontraktu). Rynek gazu skroplonego jest globalny i działa jak system naczyń połączonych. Europa natomiast 47% swojego zapotrzebowania pokrywa właśnie poprzez dostawy LNG.
Z ostatniego kryzysu energetycznego pamiętamy, że szok na rynku gazu przekłada się również na ceny energii elektrycznej. Na niektórych rynkach dzieje się to ze względu na istotność energetyki gazowej. A na niektórych, jak na przykład w Polsce, za sprawą wzrostu cen węgla, który traktowany jest jako alternatywne źródło energii w wielu krajach.
Od początku roku ceny węgla energetycznego w europejskich portach ARA wzrosły o 32%.

Tym razem jednak niespecjalnie obserwujemy wpływ tego na ceny energii w Polsce, gdzie notowania na kolejny rok są dokładnie na tym samym poziomie co na początku lutego.
Dlaczego?

Nie pokusimy się obecnie o prognozę co się wydarzy w kolejnych tygodniach. Naszym zdaniem w takim otoczeniu nie sposób tego wiarygodnie zrobić.
Można natomiast zakreślić jakieś możliwe scenariusze np. przedłużający się konflikt w Iranie będzie wywoływał presję na cenny gazu i węgla. Doprowadzi to do dalszego wzrostu cen energii w Niemczech (Polska staje się eksporterem energii), a jednocześnie nierentowne górnictwo wykorzysta swój moment do renegocjacji stawek (analogicznie jak w roku 2022). W efekcie ceny energii rosną.
Spróbujmy nakreślić coś bardziej optymistycznego.
Ceny gazu spadają z podobną dynamiką jak rosły po udrożnieniu żeglugi w cieśninie. Jednocześnie Komisja Europejska ogłasza rozpoczęcie prac nad złagodzeniem systemu handlu uprawnieniami ETS (ceny EUA spadają). W efekcie ceny energii obniżają się.
Można jeszcze wprowadzać nieskończoną ilość kombinacji wplatając w tą układankę prognozy wzrostu gospodarczego lub recesji.
Nigdy nie możemy być na 100% pewni jaki scenariusz się zrealizuje. Czasem zaburzenie przyjdzie ze strony pogody (np. niskie temperatury czy niska wietrzność utrzymująca ceny SPOT wysoko przez kilka tygodni), czasem geopolityki (jak obecnie), a czasem z decyzji politycznych (np. zmiany zasad w ramach ETS). To wszystko z założenia sprawia, że nierozłącznym elementem kontraktacji energii jest ryzyko.
Na szczęście poprawnie dobrana strategia zakupowa, dopasowana do sytuacji danego biznesu jest w stanie zwiększyć przewidywalność i znakomicie ograniczyć ryzyko cenowe.
A właśnie to daje poczucie kontroli nad tym obszarem działalności firmy.