Znamy wielu Odbiorców energii, którzy bardzo cenią sobie swój obecny model kupowania energii i za wszelką cenę nie chcą go zmienić. Najczęściej dotyczy to produktu bazującego na stałej cenie (z uwagi na przewidywalność kosztów i łatwość procesu wyboru najkorzystniejszej oferty) lub modelu, gdzie transze są realizowane procentowo (z uwagi na przeniesienie kosztów bilansowania na sprzedawcę energii).
Celem tego wpisu nie jest wskazywanie jakie są wady i zalety poszczególnych rozwiązań na rynku i w jakich sytuacjach warto je stosować. Nie ulega jednak wątpliwości, że wykorzystanie w pełni magazynu energii dającego możliwość ładowania się w niskich cenach i rozładowywania na wyższych poziomach wymaga modelu który ten fakt w rozliczeniach uwzględnia.
Postawione w tytule pytanie sprowadza się zatem do odpowiedzi na ile strategia arbitrażu cenowego jest kluczowa dla rentowności inwestycji.
Niestety podobnie jak przy okazji omawiania poprzednich przykładów i tutaj nie ma jednej odpowiedzi. Zależy to od indywidualnej charakterystyki poboru danego Odbiorcy.
Spójrzmy na przykład klienta z branży chemicznej z którym mieliśmy przyjemność pracować w ubiegłym tygodniu.
Profil zapotrzebowania prezentował się następująco:

Rzut oka na wykres uporządkowanej mocy, nasuwa hipotezę, że magazyn może być w stanie obniżyć moc zamówioną.

Średni współczynnik korygujący K dla opłaty mocowej wynosi 0,73 a jego rozkład w poszczególnych dobach kształtuje się następująco:

Sprawdźmy teraz jaki wpływ na koszty energii u tego Odbiorcy będzie miał magazyn energii o mocy 200kW i pojemości 400kWh.

Magazyn energii wykonując średniorocznie 1,35 cyklu ładowania na dobę byłby w stanie obniżyć współczynnik profilu klienta z poziomu 1,01 do 0,96 co przekłada się na ok 18 zł/MWh.


W celu zdyskontowania tych korzyści niezbędny jest model zakupu z bilansowaniem godzinowym.
Z uwagi na przesunięcie zapotrzebowania do III strefy koszt ulega obniżeniu o 7,6 tys. zł w pierwszym roku.

Ten obszar okazał się kluczowym źródłem przychodów dla tej inwestycji. Magazyn energii zredukował średni współczynnik korekcyjny K do 0,53. Oznacza to ograniczenie stawki opłaty mocowej o prawie 44 zł/MWh (dla wolumenu podlegającego tej opłacie).

Bez ingerencji w profil zapotrzebowania (gdzie jest nadal duży potencjał do oszczędności) udało się obniżyć moc zamówioną o 170kW co przełożyło się na 41 tys. zł oszczędności.
Podsumowując:
Źródło przychodów z arbitrażu cenowego jest bardzo istotne. W wielu przypadkach nawet kluczowe. Bywają jednak przykłady Klientów, jak omawiany powyżej, gdzie utrata ok 30% przychodów na skutek braku chęci zmiany modelu nadal nie przekreśla rentowności projektu. Przychody z pozostałych źródeł (szczególnie opłaty mocowej) są w stanie zapewnić IRR na poziomie ok 24-26%. A jeżeli dołożymy do tego perspektywę, że w kolejnych latach sprzedawca energii uwzględni (chociaż w części) fakt polepszenia profilu to projekt zdecydowanie jest warty dalszej analizy.
Fakt, że dla części klientów inwestycja w magazyn opłaca się nawet bez zmiany modelu zakupu energii wcale nie oznacza, że jest to najlepsze rozwiązanie. Wydaje się, że najczęściej lepiej byłoby dobrać rozwiązanie które z jednej strony adresuje dotychczasowe potrzeby kontraktacji energii, a z drugiej pozwala w pełni wykorzystać korzyści z posiadanego magazynu.