Case Studies 6: „Kupujemy energię zawsze w lecie, bo wtedy słońce świeci i prąd jest najtańszy”

29.05.2026
8 min
Bartosz M

🔶 Co się w praktyce wydarzyło?

Zarząd pije mrożoną kawę, klimatyzacja w biurowcu hula na pełnych obrotach, a CFO z uśmiechem podpisuje kontrakt na dostawy energii na cały kolejny rok. Jest lipiec, więc „logika” podpowiada, że przy rekordowej produkcji z fotowoltaiki ceny muszą szorować po dnie. Dział zakupów melduje wykonanie zadania, temat zamknięty jednym podpisem, budżet„zabezpieczony”. Wszyscy czują błogi spokój, nie wiedząc, że właśnie zabetonowali koszty firmy na poziomie, który za kilka miesięcy może okazać się bolesnym rozczarowaniem. Ten spokój to iluzja oparta na przyzwyczajeniach z czasów, gdy rynek energii był przewidywalny jak pogoda w lipcu.

🔶 Dlaczego kontraktowanie energii na przyszłyrok w oparciu o „tanie lato” to dzisiaj niebezpieczny mit?

Wielu decydentów wpada w pułapkę rynkowego złudzenia: widzą taniejący prąd tu i teraz, więc uznają, że to idealny moment na zabezpieczenie budżetu na kolejne lata. To błąd. Wynika on z niebezpiecznego mylenia chwilowych, niskich cen na Rynku Dnia Następnego (SPOT), napędzanych wakacyjnym słońcem i nadpodażą z fotowoltaiki, z wyceną kontraktów terminowych na przyszły rok. Tani prąd w słoneczne, lipcowe popołudnie wcale nie oznacza, że rynek wycenia równie tanio cały kolejny rok kalendarzowy, w tym mroźne, bezwietrzne i ciemne miesiące zimowe.

Dzisiejsza cena kontraktu rocznego to wypadkowa prognoz, geopolityki i kosztów bilansowania dla pełnych 12 miesięcy, a nie odbicie aktualnej pogody za oknem. Kupowanie energii na przyszłe lata tylko dlatego, że w lecie na rynku SPOT było rekordowo tanio, to nie jest przemyślana strategia, to myślenie życzeniowe. Podejmują Państwo długoterminową decyzję na podstawie chwilowych, lokalnych anomalii, ignorując fakt, że w kontraktach terminowych (BASE_Y) uczestnicy rynku wyceniają, że w kolejnym roku na Rynku Dnia Następnego będą zarówno okresy wysokich cen jak i niskich.

Powyższy wykres pokazuje stosunek średniej ceny kontraktu rocznego w poszczególnych miesiącach w stosunku do najtańszego miesiąca w danym roku. Na bazie ostatnich 3 lat możemy zauważyć, że lipiec nie był idealny okresem ani razu. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że ani razu nie był również najdroższy.

🔶 W efekcie firmy wpadają w pułapki, które drenują marżę:

  1. Iluzja „taniego słońca” (mylenie Rynku Dnia Następnego z rynkiem terminowym): To, że jutro mają być ujemne ceny energii nie ma żadnego związku z tym, jak wyceniony jest w tej chwili kontrakt terminowy na kolejny rok lub dalej.
  2. Złudzenie historycznej powtarzalności: „Zawsze jest wtedy najtaniej” to mit. Za dużo zmiennych wpływa na ceny energii, aby powiedzieć, że coś wydarza się na pewno. Gdyby tak było to wszystkie Spółki Obrotu kupowałyby energię dla swoich klientów tylko w najtańszych miesiącach.
  3. Brak analizy własnego profilu zużycia przed złożeniem zapytania o ofertę: im więcej fotowoltaiki, tym niższa cena energii w niektórych godzinach, ale też wyższy koszt bilansowania dla sprzedawców energii. Warto znać swój profil aby móc porównać rzeczywisty koszt profilu z tym zawartych w ofertach sprzedawców energii.

🔶 Jak z tego wyjść? Od kalendarza do zarządzania portfelem

Aby przestać przepłacać za złudne poczucie bezpieczeństwa trzeba wyrzucić kalendarz i zacząć patrzeć na fundamentalne dane.

👉 Wdrożenie zakupów transzowych: Nie kupuj 100% energii jednego dnia. Rozbij wolumen na części i kupuj je w różnych momentach roku, uśredniając cenę.To drastycznie obniża ryzyko trafienia w „cenową górkę”. Polecamy nasz ostatni wpis o sygnalach cenowych, w którym opisujemy jak pracujemy z naszymi Klientami w tym obszarze.

👉 Proporcje SPOT vs FIX: Jeśli kuszą Państwa niskie ceny w lecie, część zapotrzebowania mogą Państwo zabezpieczyć kontraktem terminowym, a resztę dokupować na rynku SPOT. Pozwoli to zdywersyfikować nie tylko ryzyko wybrania złego momentu zakupowego, ale także zakupu 100% energii z droższego rynku (RDN vs rynek terminowy).

👉 Zautomatyzowanie procesu śledzenia zmienności cen: W tym celu nie muszą Państwo mieć sztabu ludzi. Dzisiejsze narzędzia pozwalają śledzić rynek terminowy i ustawiać alerty cenowe, które są połączone z Towarową Giełdą Energii i w sposób automatyczny wysyłają powiadomienia o wzrostach lub spadkach cen. Pozwala to realizować strategię, gdy cena osiąga założony poziom, a nie w oparciu o nieprawdziwe założenia ("Kupuję, bo jest lipiec i mamy dużo produkcji z OZE")

W nowoczesnym biznesie cena energii nie jest kosztem stałym, lecz zmienną, którą wygrywa ten, kto ma lepsze dane, a nie lepszą intuicję pogodową.

Odkryj więcej artykułów